Środki transportu – sanie (część II)

Środki transportu – sanie (część II)

 
W literaturze najczęściej spotkać można podział sań na trzy grupy, przy czym podstawowymi kryteriami są tu ich przeznaczenie oraz, mające z nim bezpośredni związek, rozmiary, w mniejszym natomiast konstrukcja „podwozia”.

 
Sanie ciężkie, na ogół parokonne, miały nośność do ok. 4 ton, długość płóz – 2,5-3,0 m; szerokość toru – 90-100 cm, wysokość (do wierzchu nasadów) – 25-30 cm. Ich płozy niemal zawsze wyciosywano, nasady(2-3 sztuki)wykonywano często wraz ze stramami z pojedynczych kawałków drewna (Podlasie, Kurpie, Mazury). Była to prawdopodobnie najstarsza, używana na terenie całego kraju, forma sań i jednocześnie znacznie mniej praktyczna od pozostałych typów. Ze względu na długość, ciężar i sztywną konstrukcję miały dobrą stabilność, ale słabą zwrotność, a krótkie i lekkie zimy dodatkowo ograniczały możliwości ich wykorzystywania. Właśnie z tych powodów sanie ciężkie przestano stosować najwcześniej, zastępując je bądź wozami, bądź saniami średnimi. Niemal zawsze dostosowane były do zaprzęgu zwierzęcego i, ze względu na rozmiary oraz ciężar własny i ładunku, często wyposażane we wzmacniające legary.
 
Z powodu stosunkowo wczesnego wycofania sań ciężkich z powszechnego użytkowania odnotowano tylko kilka ich nazw regionalnych, stosowanych wyłącznie na terenach podgórskich. Ludność nazywała je klęczorami, klęczkami, klynczarami, gnotami, czasami w zależności od przeznaczenia np. gnojokami.

 
Sanie średnie, zespolone (dwójniaki) składały się z dwóch krótkich sań o długościach płóz – 140-160 cm, szerokości toru – 85-90 cm, wysokości – 25-30 cm. Upowszechniły się dopiero na przełomie XVIII/XIX w., początkowo w zachodnich regionach kraju. Był to najpopularniejszy, wszechstronny typ sań transportowych, bardzo zwrotnych, z łatwym demontażem tylnej części, w zależności od potrzeb jedno- lub dwukonnych. Możliwości wykorzystania zarówno całych zestawów, jak i tylko sań przednich były niemal nieograniczone. Używano ich do transportu budulca (drewna, kamieni), opału, siana, obornika, zboża i innych płodów rolnych, narzędzi ornych itp.
 
W typowych dwójniakach sanki przednie i tylne, pod względem formy, były bardzo podobne. Miały płozy gięte lub ciosane z zagięciem naturalnym, zwykle dwa nasady połączone kilkoma podłużnymi beleczkami (czasami dodatkowo z ławeczką), z otworem do zakładania sworznia. Sanki przednie wyposażone były na ogół w zaczepy do wagi i orczycy, skoble do mocowania dyszla lub hołobli oraz większą ilość okuć (szczególnie płóz), sanki tylne natomiast tylko w pierścienie do przewlekania łańcucha. Łączono je najczęściej właśnie łańcuchami mocowanymi na krzyż, z możliwością ich przedłużenia czyli zmiany odległości między sankami i wydłużenia całego zestawu. Takie połączenie umożliwiało m.in. transport bardzo długich ładunków (np. kłód, bali) nawet w wyjątkowo trudnych warunkach (górskich, leśnych). Zespolone sanie, w celu zabezpieczenia ładunku lub zwiększenia powierzchni transportowej, wyposażano często w prowizorycznie przymocowane deski (dennice), drabiny lub kłonice.
 
Nazewnictwo sań spajanych w pary były dość zróżnicowane, często współwystępowało kilka nazw. Czasami jednym terminem określano zarówno cały zestaw, jak i tylko jeden jego element. W Małopolsce, na Śląsku i w płd.-wsch. Wielkopolsce używano nazw smyki (posmyki, smyczale), na Mazowszu, Mazurach, Lubelszczyźnie i części Podlasia – zajda (zajdki); w Polsce południowej – gnatki (na terenach górskich), ketry lub keterki, włóki, lgi (wyłącznie tylna część sań), sanki, byki, jungsy, klęki, kozy. Bardzo popularnymi nazwami były psy lub pieski (Pomorze, Kielecczyzna), suki lub suczki (Podlasie, Mazury, Lubelszczyzna), sanie lub sanki (Małopolska, Śląsk, Pomorze, Podlasie).
 
Na terenach górzystych powszechnie używanymi środkami transportu były sanie zespolone z włókiem tworzonym przez dwie długie żerdzie lub belki spięte dwoma drążkami. Do takich zestawów stosowano zarówno ciężkie, duże sanie, jak i średnie np. przednie sanie dwójniaków, z grubymi, mocnymi płozami i jednym nasadem.

 
Sanie osobowe (wyjazdowe) były grupą najbardziej zróżnicowaną. Służyły najczęściej do przewozu 4-6 osób, były jedno- lub dwukonne. Miały konstrukcję delikatniejszą od w/w, estetyczniejszą, niemal zawsze wyposażoną w skrzynię (lub inny typ pudła), często pokrytą polichromią lub pokostem.
 
Zanim doszło do wykształcenia się ozdobnych sań wyjazdowych ich funkcję na wsi spełniały sanie robocze, tylko prowizorycznie przystosowane do transportu ludzi (zaopatrzone np. w siedzenia ze słomy lub desek, drabiniaste oparcia itp.). Formą bardziej rozwiniętą były sanie z pakami, początkowo mocowanymi wyłącznie na saniach pojedynczych, z czasem również na zespolonych. Pudło stanowiły zarówno proste skrzynie zbite z desek, jak i starannie wykończone, cienkościenne wasągi z bocznymi wycięciami do wsiadania. Miały już często zamontowane niskie siedzenia, zaś boki i przody takich sań często ozdabiano dekoracyjnymi listwami drewnianymi, kowalskimi okuciami, malowano lub rzeźbiono niektóre ich elementy. Na saniach roboczych instalowano także, pomiędzy kłonicami, półkoszki wyplatane z wikliny, słomy lub łubu.
 
Wygląd zdecydowanie bardziej okazały miały sanie paradne. Nie używano ich na co dzień, ale na ogół wyłącznie w celach reprezentacyjnych. W tym przypadku występowały już formy zarówno ze skrzyniami mocowanymi do podstawy tymczasowo, jak i na stałe. Podstawy składały się z tych samych elementów jak w saniach transportowych, ……. Okuwano je dodatkowo blaszanymi ozdobami, montowano artystycznie wygięte, kute pręty wzmacniające, uchwyty lub podnóżki… . W formach na stałe połączonych ze skrzynią często wydłużano znacznie czoła płóz, wyginając je w kształt litery S stykającej się ze ścianą przednią pudła (Wielkopolska, Pomorze, Podlasie, Mazowsze, Małopolska, Śląsk).
 
Najbardziej dekoracyjne części sań, skrzynie, miały z reguły przody i tyły wyższe od boków, były czasami lekko rozchylone na zewnątrz, zaś wejście do nich ułatwiały głębokie wycięcia w ścianach bocznych. Wnętrza wyposażane były w kilka rzędów dwuosobowych ławek, czasami obitych pluszem lub skórą. Do wygiętych czół mocowano czasami szerokie deski (także esowato wyprofilowane), które oprócz funkcji ozdobnej miały chronić pasażerów przed śniegiem lub wodą spod kopyt końskich (Śląsk, Małopolska, Wielkopolska, Podlasie). Dekorowano, poprzez malatury, profilowanie, ryzowanie lub nakładanie elementów toczonych, głównie plecy (tył) i przód sań, czasami boki. Skrzynie malowano na Kurpiach, Warmii i Mazurach, w Wielkopolsce, Beskidzie Śląskim i na Podhalu. Ozdoby snycerskie występowały przede wszystkim na Podkarpaciu i Podhalu.
 
Terminologię sań wyjazdowych również cechowało duże zróżnicowanie regionalne oraz częste współwystępowanie kilku nazw. Na Górnym Śląsku i Ziemi Częstochowskiej używano terminu srombek; na Rzeszowszczyźnie i w Lubelskiem – załubki (żłobki, żałbice, załupki, żłobnie); w Wielkopolsce – kulig (kulik, kuligan); na Pomorzu Gdańskim, Kujawach, w południowej Wielkopolsce i w ok. Warszawy – wasąg (wasążek); na Mazowszu – kadłubek. Inne stosowane nazwy sań to szytki (Podlasie), sanki lub saneczki (Podhale), bryczka (Mazowsze). 
 
Konie do wszystkich typów sań zaprzęgano za pomocą dyszla lub hołobli, podobnie jak w przypadku wozu. Do sań ciężkich hołobli używano głównie w Polsce północnej stosując dwa odmienne sposoby mocowania. Pierwszy polegał na łączeniu obu dyszli z przednią parą stramów (Podlasie), drugi - z płozami przed pierwszą parą stramów (Kurpie, Podlasie) lub z orczycą łączącą czoła płóz albo bezpośrednio z czołami (m.in. Wielkopolska, Pomorze, Mazury). Na orczycy lub nosach płóz umieszczano często haki do zaczepiania orczyków. Dyszel był znacznie powszechniejszą formą zaprzęgu sań ciężkich, używano go bowiem na obszarze całego kraju z wyjątkiem Podlasia. Stosowano zarówno dyszle sztywne, jak i ruchome (przegubowe), umożliwiające ruch w górę oraz w dół i składające się z dyszla właściwego oraz połączonych sworzniem śnic. Dyszel sztywne łączono z reguły z nasadami bezpośrednio lub za pomocą stalowej klamry. Nieruchomych śnic, do łączenia dyszla z nasadem, używano na terenie Śląska.
 
Bardzo podobne były sposoby łączenia zaprzęgu ze spinanymi saniami podwójnymi. Z wyjątkiem terenu Podlasia, gdzie dominowały hołoble, powszechnie używano dyszla. Dyszel sztywny najczęściej łączono z nasadem (bezpośrednio lub przy użyciu klamer albo za pomocą nieruchomych śnic), znacznie rzadziej ze stramem lub płozą. Dyszel przegubowy wpuszczano w sztywne śnice umocowane bądź w nasadzie, bądź na orczycy łączącej nosy płóz (Małopolska południowa). Z kolei hołoble przytwierdzano bezpośrednio do płóz przed pierwszą parą stramów (Podhale, Podlasie, Kurpie), bądź do orczycy lub nosów płóz (m.in. Pomorze, Wielkopolska, Mazury, Mazowsze).
 
Sanie wyjazdowe zaprzęgano do konia za pomocą hołobli mocowanych do orczycy w Polsce północnej. Dyszel natomiast łączono z saniami w dwojaki sposób. Na zachodzie i południu (z wyjątkiem terenów górskich) używano powszechnie, podobnie jak w przypadku sań roboczych, śnic. W części północno-wschodniej oraz w Bieszczadach dyszel łączono ze stramami. Także w Bieszczadach oraz w Beskidzie Niskim mocowano go do płóz przed pierwszą parą stramów.