Środki transportu – sanie (część I)

Środki transportu – sanie (część I)
 
Sprzętami typologicznie, a więc pod względem konstrukcji, ale także przeznaczenia, najbardziej zbliżonymi do opisanych w poprzednim artykule włóków były sanie. W literaturze fachowej nie ma pełnej zgodności co do tego, który z tych środków transportu był pierwszy, choć jest oczywiste, że oba należały do najstarszych używanych przez ludzi. Logiczna wydaje się teza, że skoro konstrukcja najprymitywniejszych nawet sań była bardziej skomplikowana niż włóków, więc to te drugie miały prawdopodobnie starszą genezę. Jest to problem, którego nauka zapewne już nigdy nie rozstrzygnie.
 
Bez względu na to, co było pierwowzorem czego, potwierdzonym faktem jest używanie sań już w okresie neolitu, którego początki w przypadku np. Europy Środkowej datuje się na VI-V tys. pne. W epoce brązu, czyli ok. 3-2 tys. lat pne. sanie były już powszechnie stosowanymi środkami transportu, co potwierdzają liczne znaleziska archeologiczne.
 
Jak łatwo się domyślić najstarsze ich formy w minimalnym stopniu przypominały te używane choćby w XIX w. Początkowo, podobnie jak prymitywne narty, wykonywano je zapewne z kości, rogów i drewna. Samą zaś budową przypominały tzw. narto-sanki (używane jeszcze w XIX w.), posiadające szeroką, długą i spłaszczoną płozę, której zdublowanie wydaje się być pierwszym etapem w rozwoju jednej z odmian sań. Nie brak jednak hipotez, że pierwowzorami zarówno włóków, jak i sań, były powszechnie używane np. w Skandynawii łodzio-sanki, wykonywane z wydłubanych pni. Mechaniczne połączenie dwóch łodzio-sanek bądź dwóch płóz miało spowodować powstanie sań włócznych lub nawet sań właściwych (wyposażonych już w stramy). Najbardziej prawdopodobna wydaje się jednak teoria wywodząca obie wymienione formy sań od prostych włóków, powstałych z połączenia rozłupanych pni drzew.
 
W powszechnej świadomości sanie uważane są za bardzo przydatny środek transportu w warunkach wyłącznie zimowych. W rzeczywistości jeszcze w XIX w., czyli już nawet po upowszechnieniu się udoskonalonych konstrukcji wozów, sań używano bez względu na porę roku. Sprzęty „zimowe” od „letnich” różniły się tylko detalami, choć dość istotnymi. Konstrukcje tych drugich, a nawet „zimowych” przeznaczonych na cienką pokrywę śnieżną (lodową) były najczęściej lżejsze i delikatniejsze, ich płóz nie okuwano żelaznymi listwami (które wzmacniały podeszwy płóz, ale czyniły jazdę mniej sprawną) i czasami miały węższy rozstaw od typów „zimowych”.
 
Siłę pociągową najdawniejszych sprzętów włóczonych stanowili ludzie lub psy. Do niektórych odmian sań czy włóków zaprzęg był zmieniany w zależności od warunków. Sanie ciągnięto za rzemienie, rzadziej postronki. Koń, jako siła pociągowa, znalazł zastosowanie prawdopodobnie w Starożytności i fakt ten miał związek zarówno z upowszechnieniem się wykorzystywania koni w ogóle, jak i z używaniem coraz większych form sań i przewozem na nich coraz cięższych ładunków.
        
Najważniejszymi i jednocześnie najbardziej charakterystycznymi elementami wszystkich typów sań zawsze były łukowo wyprofilowane ku górze w częściach przednich, równoległe do siebie płozy. Miały one najczęściej formy belek o przekrojach prostokątnych, przy czym ich spody (podeszwy)nie były płaskie, a lekko wzdłużnie wypukłe. Płozy gięto, wyrzynano a także, w przypadku drewna o naturalnej krzywiźnie, wyciosywano z twardych, ale jednocześnie dość elastycznych gatunków drewna. Na Warmii i Mazurach jako materiału używano najczęściej jesionu lub dębiny; w Małopolsce – drewna gruszy, grabu, rzadziej jabłoni i buku; na Kurpiach - brzozy, dębu, olchy, rzadziej sosny; na Podhalu – buczyny. Każda technika produkcji płóz miała swoje wady i zalety. Płozy ciosane uważano za najtrwalsze, ale problemem było znalezienie odpowiednio wygiętych pni drzew i stąd mała popularność tej metody. Wyrzynanie było pod względem technicznym najłatwiejsze, ale czoła takich płóz były mało odporne na złamania, wielkość ich wycięcia bardzo ograniczona (szerokością tarcicy), a sama technika mało wydajna materiałowo. Dużo zalet i tylko jedną wadę, dość skomplikowany proces technologiczny i konieczność użycia specjalistycznych urządzeń kołodziejskich, miały płozy gięte.
 
Elementami wyraźnie różniącymi włóki od sań było występowanie już w tych drugich jednej lub kilku par (najczęściej 2-3) pionowych elementów - stramów. Ponieważ również na tych krótkich beleczkach spoczywał ciężar ładunku, także one wykonywane były z twardych, odpornych na nacisk gatunków drewna, dzięki czemu nie było konieczne wzmacnianie ich stalowymi obręczami. Każda para stramów, osadzonych na czopy w wierzchach obu płóz, stanowiła oparcie dla jednego nasadu czyli poziomego elementu (poprzecznego w stosunku do osi sań) spełniającego w konstrukcji sań podwójną funkcję. Z jednej strony kilka równoległych do siebie nasadów trwale i stabilnie łączyło ze sobą obie płozy, z drugiej natomiast ich górne powierzchnie stanowiły bądź platformę nośną (bagażową), bądź stelaż (podstawę) takiej platformy. Przy transporcie długich lub dużych ładunków (np. drewna w balach, sprzętów ornych na pola) kilka nasadów stanowiło wystarczające dla nich oparcie.
 
Płozy, stramy, nasady oraz przednia, pozioma orczyca (poprzeczka), równoległa do nasadów i łącząca czoła (nosy) płóz, były stałymi, nieodzownymi elementami składowymi niemal wszystkich typów sań. Wyjątkiem były np. sanie używane w płn.-wsch. Polsce (ale także w Wielkopolsce), w których płozy łączono ze sobą przybijając bezpośrednio do nich kilka równoległych desek, spełniających tym samym rolę nasadów. Takie pozbawione stramów konstrukcje w literaturze określane są terminem sanie włóczne.
 
Wyposażenie „dodatkowe” sań, stosowane w zależności od potrzeb, stanowiły przede wszystkim legary czyli długie, poziome żerdzie, równoległe do płóz i mocowane na zakończeniach nasadów. Zwiększały one powierzchnię nośną, tworząc dodatkowe oparcia dla ładunku i dodatkowo, dzięki kolejnemu krzyżowemu wiązaniu, wzmacniały samą konstrukcję sprzętu. Powiększeniu powierzchni nośnej i jej „uszczelnieniu” służyło także mocowanie na nasadach długich tarcic (dennic) lub krótkich desek, czasami przylegających do siebie na styk i tworzących lite płaszczyzny. Dość powszechny był zwyczaj tworzenia powierzchni nośnych z drabin lub różnego rodzaju ram. Często stosowanymi dodatkowymi elementami sań były kłonice, spełniające funkcje analogiczne jak w przypadku wozów. Były to pionowo lub ukośnie osadzone w końcówkach nasadów beleczki (drążki), ułatwiające unieruchomienie przewożonego ładunku lub mocowanie skrzyni. Zarówno w saniach osobowych, jak i transportowych, na nasadach mocowano często właśnie prostokątne skrzynie (paki, pudła), najczęściej zbijane z desek, rzadziej żerdzi. W Beskidzie Śląskim sanie do przewozu ludzi wyposażano w prostokątne, wiklinowe kosze, często o wysokich burtach (półkoszki, koszyny).
 
W literaturze etnograficznej terminologia poszczególnych części sań jest identyczna z zastosowaną w tym artykule. W innych pracach, np. podręcznikach rzemieślniczych, używane jest czasami odmienne nazewnictwo. Stramy są tam często określane mianem nasadów, nasady – wiązań (więzów) poprzecznych, zaś legary – wiązań (więzów) podłużnych.
 
Produkcją prostych typów san zajmowali się najczęściej sami ich użytkownicy. Konstrukcje bardziej skomplikowane, najczęściej reprezentacyjne (wyjazdowe) lub specjalistyczne, były już na ogół wytworami sanników lub kołodziejów (stelmachów). W ramach tych rzemiosł doszło do pewnej specjalizacji produkcji sań lub tylko ich elementów (np. gięcia płóz) i następnie obwoźnej (a także targowej, jarmarcznej) sprzedaży wyrobów, często w postaci półproduktów (np. „surowych” sań, pozbawionych okuć). Począwszy od XIX w., a na Śląsku i Pomorzu jeden wiek wcześniej, w procesie produkcji sań zaczęli brać masowy udział, jako podwykonawcy, także kowale. Związane to było oczywiście z powszechnym już stosowaniem stalowych okuć mających chronić części drewniane przed gnieceniem, uderzeniami, ścieraniem i uciskiem ładunku. W pierwszej kolejności wzmacniano żelaznymi listwami spody i czoła płóz, czyli elementy najbardziej narażone na zużycie,. Z czasem ze stali zaczęto wykonywać także ramiona pod nasadami, kliny oraz rafy (ryfy) czyli prostokątne obręcze nabijane na nasady i płozy, a także urządzenia służące do zaprzęgania, m.in. umocowania dyszla lub szli (haki, ciągary).
 
Zagadnieniu typów używanych w Polsce sań, charakterystyki sprzętów osobowych i transportowych, różnic pomiędzy saniami ciężkimi oraz lekkimi, pojedynczymi i podwójnymi, nazewnictwu sań, a także sposobom łączenia ich z zaprzęgiem konnym (w hołoble, na dyszel sztywny lub ruchomy, do płóz, orczycy i nasadów) poświęcony będzie następny artykuł z tej serii.